Projekt i realizacja: Trol InterMedia
Copyright © 2015 - MARATON PUSZCZY SIERAKÓW
Aktualności |
v
Prawdziwym sowim rarytasem, występującym w Puszczy Noteckiej jest puchacz (Bubo bubo). To prawdziwa rzadkość, gdyż w skali kraju jego liczebność ocenia się zaledwie na 250 par. Występowanie na tle Wielkopolski ogranicza się zaś tylko do Puszczy. To także największa z europejskich sów. Większa samica może ważyć nawet do 4 kg, osiągając przy tym 180-centymetrową rozpiętość skrzydeł. Puchacz jest polifagiem, co oznacza, iż w kręgu jego kulinarnych zainteresowań znajduje się praktycznie wszystko. Zwykle żywi się zwierzętami średniej wielkości, np. karczownikami, wiewiórkami, drozdami czy grzywaczami. Potrafi jednak upolować również większe, takie jak: kaczki, zające a nawet myszołowa czy inną sowę. Zręcznie skalpuje też jeże.
Puchacz zasiedla gniazda zbudowane przez ptaki szponiaste i bociany czarne. Preferuje stare prześwietlone drzewostany, głownie liściaste i mieszane, w pobliżu których znajdują się tereny otwarte, zasobne w pokarm. To także jedyna sowa leśna, która może gniazdować na ziemi, w nieckach pod drzewami w niedostępnych olsach czy łęgach. W sierakowskich lasach, by czynnie chronić ten gatunek wybudowano w ramach sowiego projektu „Bubobory” sztuczne gniazda, które również chętnie zasiedla. Wszystkie stanowiska lęgowe puchacza objęte są dodatkowo specjalną formą ochrony przyrody – ochroną strefową. Zgodnie z prawem nikt nie może w takiej strefie przebywać, by zagwarantować temu płochliwemu gatunkowi spokój podczas sezonu lęgowego. Ponadto ich dokładna lokalizacja objęta jest tajemnicą.
Sowy, w tym puchacz spełniają bardzo ważną funkcję w ekosystemach leśnych, ograniczając populację myszy czy norników. Ich obecność świadczy o różnorodności lasu, różnej strukturze wiekowej i gatunkowej z zachowaniem bardzo ważnych starszych drzewostanów. Warto wybrać się nocą w takie miejsce. Jeśli dopisze nam szczęście usłyszymy donośny głos, niosący się na odległość nawet 4 km. Poprzez takie pohukiwania puchacz oznajmia na przedwiośniu zajęte terytorium, którego broni przed rywalami oraz komunikuje się z przyszłym partnerem lub partnerką. Ponieważ to gatunek osiadły, przebywający w swoim rewirze cały rok, bywa, że do lęgów przystępuje nawet na przełomie stycznia i lutego.
Z puchaczem, jako największym przedstawicielem rzędu sów, jest związanych mnóstwo legend i zabobonów. Od jego łacińskiej nazwy „Bubo" pochodziła nazwa popularnego demona z wierzeń słowiańskich „bobo". W Wielkopolsce bobo nazywany był bobokiem a na Górnym Śląsku bebokiem. Bobo był małą, brzydką i złośliwą istotą, którą straszono dzieci w celu ich zdyscyplinowania. Krył się w ciemności i wyrządzał w domu różne szkody. Z kolei w Średniowieczu w puchaczu widziano symbol błędnej nauki i znak piekielny. Wierzono również, iż puchacz powstał z człowieka, który w postny dzień jadł mięso


